Dlaczego lubię Laibach?

Pan Slavoj Žižek, filozof, zaraz wyjaśni:

Reklamy

12 thoughts on “Dlaczego lubię Laibach?

  1. Chyląc czoło przed człowiekiem, który chyba czytał Hegla, a na pewno Lacana: muzyka to nie jest tylko obrazek. Jeszcze tłumaczenie filmów ma za sobą silna tradycje: obrazy traktujemy jako symbole, nie musimy, ale traktujemy. Muzyka może być dla samej siebie. I jest żarłoczna, czyli połyka obrazy, obrazy zaczynają służyć nie przekazaniu czegoś, co sobie możesz potem przełożyć na słowa, tylko są jej ilustracją, są w takiej relacji do muzyki, jak opakowanie do potrawy (np. ładna zastawa). Nie są konieczne po prostu, stąd jak chcesz sobie wyjaśnić, o czym to jest, to lepiej posłuchaj.

    A teraz wyjmuje kij z dupy i staje się normalnym pontchushem.

  2. No zdecydowanie powiedziałbym, że postulat powołania państwa bez granic i dla każdego to nie uprawianie muzyki, tylko: że można to ze sobą ładnie pogodzić.

    Tylko, że dalej ich muzykę możesz wyrwać z tego kontekstu i pozostaje tą muzyką. Jest przedmiot i jest jego interpretacja. Przedmiot pozostaje przedmiotem.

    A jeśli pytasz się jak interpretować to, co zrobili, poza muzyką? Jako coś genijalnego (czyli wzbudzającego zachwyt, bo to takie fajne). Tzn. to nie jest coś do interpretowania przecież, oni swoje zachowanie skonstruowali jako narzędzie do patrzenia na świat (i w tym sensie to nie jest interpretacja – bo jak pominiesz to, to nie wiadomo o co cho). Nie ma nim nic do rozumienia, poza ty, że ono może pomóc Ci zrozumieć coś jakoś.

  3. @Jaś

    Zauważ jeno, że Slavoj zajmuje się właśnie tłumaczeniem Laibachowej otoczki pozamuzycznej, nie odnosząc się w zasadzie do muzyki samej.

  4. Okioki, tylko właściwy, słuszny i prawdziwy jest odwrotny kierunek – to muzyka tłumaczy w tym wypadku coś, tak samo jak ten konkretny plakat, którym wygrali cośtacośtam tłumaczył, w jakim ustroju ktoś wygrał coś. Jedyne co może Zize, to powiedzieć: „oni zrobili to„. I cokolwiek wstawi w miejsce słowa to to i tak będzie coś mniej, niż sam fakt, który sobie w ten w sposób zinterpretuje. Postironiasronia. Przecież on nie tłumaczy procesu społecznego czy nurtu w sztuce, on próbuje koncepcją takiego czegoś wytłuamaczyć fakt. A tu fakt więcej tłumaczy jego wytłumaczenie, niż jego wytłumaczenie fakt.

  5. Się jasno nie wyraziłem, no nie: Zizek tłumaczy intecjonalne działanie, z zamiarem, które osiągnęło zamiar. On jest świetnie zrozumiały bez tłumaczenia, on jest tylko szokujący. To nie tak, że Zizek nadaje sens temu, co zrobili laibachowcy, on co najwyżej mozę nadać sens słowu postironia, gdyby go użył, czy sens samemu pojęciu postironi, powołując się na to, co jest zrozumiałe. Jeśli wskaże i powie, że to jest właśnie to, o co mu chodzi, to coś rozjaśni. Ale jeśli zacznie to tłumaczyć, to nie bardzo.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s